Witam wszystkich w nowym tygodniu,
przed dodaniem kolejnego wpisu na blogu, chciałem się pochwalić, że od piątku współpracujecie już z inżynierem Akademii Górniczo-Hutniczej, tytuł jest dla mnie tym bardziej cenny że zdobycie go było związane z brakiem czasu i szeregiem komplikacji, ale ostatecznie się udało.
Dzisiejszy wpis poświęcam kwestii scalenia akcji. Na czym polega haczyk? Piszę o tym żeby nie dać się nabrać i ocalić swój kapitał. Załóżmy że mamy pusty portfel - żadnych akcji, sam kapitał - będzie łatwiej zauważyć problem. Kurs akcji spada, my zastanawiamy się kiedy będzie dno - odbicie - możliwość zarobku. W końcu kurs ląduje na poziomie 0,01zł - jest to najniższy kurs jaki może być notowany. Wtedy ludzi którzy inwestują a nie mają o tym większego pojęcia, wykupują papier, bo przecież poniżej 0,01 nie może spać a 0,02 to zysk 100%, więc jak tu nie skorzystać z okazji?
Oczywiście wtedy bardzo prawdopodobne jest scalenie akcji - decyduje o tym zarząd spółki, że np. 10 akcji scala w 1 akcję. Kurs później bardzo różnie się zachowuje, ale na pewno nie obowiązuje wtedy żadna analiza techniczna, a zarobienie na takim scaleniu jest bardzo mało prawdopodobne. Tak więc proszę uważać na ten proces.
Pozdrawiam PD
Lata analiz, inwestycji, pracy dla klientów doprowadziły mnie do nowej inwestycji, która aktualnie podbija rynek. Moje kompetencje, darmowe porady których udzieliłem każdy może sprawdzić przez okres czasu, jaki prowadziłem ten blog z czystej pasji, albo poczucia misji. Zapraszam do kontaktu, im szybciej się zdecydujesz tym szybciej zaczniesz czerpać korzyści. Nie bądź więźniem giełdy, gdzie codziennie trzeba poświęcać wiele godzin na analizę, przyłącz się do mojego zespołu FutureNet.
piątek, 19 września 2014
środa, 17 września 2014
Pozycje SELL
Wielu inwestorów zadaje pytanie kiedy i jak zamykać pozycję. Dzisiaj krótko odpowiem, jeżeli spółka rośnie to na podstawie analizy technicznej można wymienić teoretyczne zasięgi kursu, jeżeli do nich dotrze wtedy zwyczajnie realizujemy 100% papieru i zamykamy pozycję. W praktyce rzadko kiedy ma miejsce taka przejrzysta sytuacja. Jeżeli papier urośnie załóżmy 50-70% teoretycznego zasięgu (nie mylić z zyskiem 50-70%) wychodzimy mniej więcej w takim samym stosunku czyli 50% teoretycznego zasięgu - sprzedajemy 50% waloru. Są różne szkoły, ja preferuję ten system. Dodam jeszcze że warto się do tego stosować, niż trzymać całość papieru i liczyć na więcej i więcej, a później jest przykro jak nagle poleci w dół. Oczywiście również może być przykro w sytuacji gdy wychodzimy z pozycji a papier dalej rośnie, ale tego nigdy nie żałuję i również Wam polecam się do tego stosować, lepiej zarobić mniej niż tracić.
Pozdrawiam PD
Pozdrawiam PD
wtorek, 16 września 2014
Analiza techniczna
Analiza techniczna to potężny kapitał wiedzy. Chcę zachęcać wszystkich, którzy posiadają chociaż trochę wolnego czasu do kształcenia się w tym kierunku. Już podstawy mogą nas uchronić przed stratami, a przy odrobinie talentu mogą poprowadzić do osiągania chociaż niskich zysków. Niestety ale moim zdaniem gra bez AT jest z góry skazana na porażkę, a większość analiz i rekomendacji w sieci to dzieło zwykłych naciągaczy, które jednak w oczach początkujących graczy mogą wydawać się profesjonalne. Prowadzi to do strat kapitału i tu powinien gracz się zastanowić dlaczego i rozpocząć właśnie naukę podstaw analizy. Szczegółowe analizy to już inna bajka, to godziny spędzone nad jedną spółką, to programy których za darmo nie można użytkować itp.
środa, 10 września 2014
FOREX krótki komentarz
Forex jest o wiele mniej przewidywalny od innych rynków, co powoduje że często inwestowany jest kapitał spekulacyjny. Polski rynek należy do wschodzących, po za przejściowymi problemami jest płynny, a wykresy układają się w logiczną całość - fala impulsu, korekta, bessa, hossa. Na forexie czasami nawet trudno o fachową nazwę, często powstają zupełnie egzotyczne formację.
Wzrosty są większe, ale co za tym idzie spadki również są większe, więc osoba bez podstawowej wiedzy niech sama sobie odpowie gdzie lepiej inwestować.
Wzrosty są większe, ale co za tym idzie spadki również są większe, więc osoba bez podstawowej wiedzy niech sama sobie odpowie gdzie lepiej inwestować.
poniedziałek, 8 września 2014
Spółki które typuję dla osób rozpoczynających współpracę obserwuję osobiście przez kilka godzin każdą! Sprawdzam praktycznie wszystko co jest możliwe do sprawdzenia. Każdy wykres precyzyjnie przeglądam nanosząc na niego swoje dane. Przed wysłaniem jej do osób zainteresowanych sprawdzam jeszcze sytuację na szerokim rynku, która mogła by chociaż pośrednio mieć wpływ na zachowanie się kursu. Dlatego niestety nie ma możliwości żebym wysyłał spółki z dużym wyprzedzeniem czasowym. Piszę o tym ponieważ wiele osób pytało w ostatnim czasie o taką opcję. Mógłbym na to przystać, ale z zastrzeżeniem że trafność typowanych spółek spadnie, a to chyba nie ma sensu.
czwartek, 4 września 2014
Stop Loss
Mija okres wakacyjny i jak to jest w zwyczaju widać większe zainteresowanie giełdą przez inwestorów. Znów dostaję więcej telefonów z mądrzejszymi pytaniami i tymi mniej typu "straciłem większość pieniędzy, co teraz zrobić, pomocy?" albo "teraz już nie chcę zarobić, chcę wyjść z giełdy na zero". Niestety drodzy Państwo nie jestem cudotwórcą. Pieniądze źle zainwestowane przepadły i trzeba się z tym pogodzić, mogę udzielić wskazówki co dalej robić, ale nie jest to możliwe żeby cofnąć czas, a giełda jest bezlitosna szczególnie dla osób bez doświadczenia. Jeżeli piszę tyle razy o stop-loss a dostaję telefon typu - "mam stratę na walorze w okolicach 40%, co mam zrobić" - to o czym my mówimy. Prowadzę ten post głównie właśnie dla osób początkujących, chce uratować ich kapitał i wiem że już dzięki temu parę osób skorzystało. Jednak kiedy piszę NIE MA GRY BEZ STOP LOSS to proszę mi zaufać że tak jest, to jest moja pierwsza i najważniejsza zasada gry na giełdzie.
wtorek, 2 września 2014
Martin Zweig
Dzisiejszy post dedykuje dla znanego chyba wszystkim, którzy są w temacie giełdy - Martina Zweiga,
zmarłego w 18 lutego bieżącego roku w wieku 70 lat. Martin Zweig był
jedną ze sław na Wall Street, był osobą z której każdy kto marzy o
poważnej grze powinien brać przykład. W skrócie przedstawię jego
biografię. Od dziecka dążył do tego by zostać graczem giełdowym i z
tylko z tego rzemiosła czerpać zyski. Pierwsze inwestycje przeprowadził
mając 13 lat, od dziecka miał dryg do finansów. Po liceum w ciągu 5 lat
ukończył trzy prestiżowe uniwersytety, uzyskując z marszu tytuł doktora
finansów. Był zarówno inwestorem jak i doradcą, komentatorem i autorem
bestsellerowej książki Winning on Wall Street - którą również warto przeczytać, choćby dla samego siebie. Wydawał też jeden z najbardziej prestiżowych biuletynów Zweig Forecast,
którego wskazania przyniosły w ciągu 15 lat średnią roczną stopę zwrotu
15,9 proc. Oprócz tego zarządzał stworzonym przez siebie funduszem
Zweig-DiMenna Partners, który należał do 15 najskuteczniejszych firm
inwestycyjnych w USA. Dla mnie jest to jeden z autorytetów, tych z
najwyższej półki.
Konserwatywne inwestowanie we wzrost - tak nazywa się "system" czy "metoda" którą się kierował Zweig,
łączy czynniki techniczne i fundamentalne. Oparta jest o bardzo proste
czynniki: wzrostowy trend szerokiego rynku i rosnące zyski spółek.
Jednak w przeciwieństwie do większości znanych inwestorów, Zweig opisał
bardzo dokładnie warunki swojej strategii i podał je do wiadomości
publicznej.
Przy doborze spółek najpierw przesiewamy je przez sito obostrzeń
fundamentalnych. Konieczny jest stały wzrost przychodów ze sprzedaży w
tempie co najmniej 20 proc. przez 5 lata i wzrost rocznego zysku na
akcję o co najmniej 20 proc. rocznie także przez 5 lata. Kolejne czynnik
to C/Z >5 i nie większe niż 1,5x średnia rynkowa. Zweig unikał
spółek bardzo tanich, podejrzewał je o zawartość "pułapki".
Kolejne ostre kryteria to tempo wzrostu kwartalnego zysku na akcję,
które powinno być większe niż kwartał i rok wcześniej, a z ostatnich
trzech kwartałów większe niż z analogicznego okresu roku poprzedniego.
Oprócz tego spółka powinna posiadać zadłużenie mniejsze niż średnia
rynku i sektora. W zestawieniu nie mogą się pojawić spółki, które choćby
raz odwołały prognozę finansową w przeciągu ostatnich 3 lat oraz te, w
których insiderzy pozbywali się akcji.
Dodam, że na GPW są spółki spełniające te kryteria, jednak jest ich bardzo mała ilość - do policzenia na palcach jednej ręki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)